fbpx

Historia Pacjenta Wojtka

Depresja może być objawem chorób odkleszczowych

Pacjent lat 27, nazwijmy go Wojtkiem. Do 18. roku życia wiódł beztroskie życie. Był wrażliwszy niż jego koledzy, sporadycznie miewał problemy jelitowe. Nic specjalnego. Chodził normalnie do szkoły aż do dnia, w którym, z niej wrócił i dostał jak sam mówi „ataku serca”. Doświadczył wtedy pierwszego w życiu ataku paniki i tachykardii. Od tego dnia zaczął się bać dosłownie wszystkiego. W szkole dopadała Wojtka mgła umysłowa. Próbował się skupić, ale nie potrafił. Czytał książkę i nic nie mógł zapamiętać. Z dobrze zapowiadającego się ucznia, stał się uczniem z oblaną maturą. Funkcjonował tak źle, że na tym etapie zakończył edukację.

Przez następne lata Wojtka paraliżowały lęki. Zdiagnozowano u niego depresję maskowaną i książkowy przypadek nerwicy społecznej, która niechciana zapukała do jego życia dosłownie z dnia na dzień, pamiętnego dnia w wieku 18 lat.

Wojtek próbował pracować, ale szybko dał sobie spokój. Paraliżował go nie tylko lęk. Przeszkodą do normalnego życia był nieustający brak energii do zrobienia czegokolwiek i powracające problemy z sercem. Każdy większy wysiłek powodował nasilenie wszystkich objawów.

Po dekadzie niełatwego życia Wojtek zdecydował się sięgnąć po ostatnią deskę ratunku. Wtedy trafił do Centrum Medycznego Wielkoszyński. Intensywność objawów, ich charakterystyczny przebieg natury psychicznej i kardiologicznej nasunęły naszemu diagnoście podejrzenie bartonellozy.

Bartonelloza znana głównie jako choroba kociego pazura, może powodować powiększenie węzłów chłonnych, ich stan zapalny i przewlekłą gorączkę, ale także odpowiadać m.in. za problemy z tkanką serca i zastawkami serca, ataki paniki i depresję oporną na leki, a nawet gwałtowne zmiany osobowości. Do innych objawów występujących w bartonellozach można zaliczyć m.in. zmiany skórne, mrowienie i pieczenie skóry oraz inne zaburzenia neurologiczne, w tym bóle głowy, a także powiększenie wątroby i śledziony, bóle brzucha i zapalenia stawów. Wojtek miał kilka z nich.

W Centrum została wykonana u Wojtka diagnostyka w kierunku bartonelloz. Wynik jednoznacznie potwierdził przypuszczenia diagnosty. Również przeczucia Wojtka okazały się prawdziwe. Bo Wojtek od lat czuł, że to nie tylko depresja i stany lękowe. Że wszystko, co go spotkało ma jakąś inną przyczynę, że musi istnieć wspólny mianownik dla problemów z psychiką, sercem i brakiem energii.

Teraz Wojtek jest na początku leczenia bartonelli. Jak nam powiedział: „psychika ostatnio zdecydowanie na plus, bo w końcu wiem, co mi dolega”.

Ku przestrodze – ciężkie objawy depresyjne mogą mieć przyczynę organiczną w postaci zakażenia chorobami odkleszczowymi. Objawy lękowe, nerwicowe i depresyjne występują w przebiegu takich chorób, jak borelioza (szczególnie neuroborelioza), bartonellozy i babesioza.

 

error

Bądźmy w kontakcie

Facebook
Facebook
YouTube
Instagram